Powroty #02 Zamach Na Przeciętność

W Zeszłym tygodniu 10 lat obchodził Zamach Na Przeciętność.


Wróciłem do tego Albumu, i oto jakie myśli mi przyszły podczas tego powrotu:

Płyta nierówna. Od total sztosów to total gniotów. Kilka numerów z tej płyty po prostu ciężko mi się słucha: OIOM.



Pamiętam jak katowałem sobie tę płytkę w moim odtwarzaczu marki Sony w mojej starej Hondzie Civic EG3. Zawsze lepiej wchodziła mi płyta bonusowa. Najlepsze z tego wydawnictwa w mojej opinii to Lód w Sercu i Plac zbawiciela. Po 10 latach swoje zdanie podtrzymuję.

Poza tymi sztosami, takie sztosy jak 25 czy My do dziś nie straciły na mocy.

Po czasie również niektóre numery Giń Kochanie, odbieram jako total sztos, choć 10 lat temu były co najwyżej spoko.

Myślę, że płyta mogła by wiele zyskać gdyby podmienić niektóre beaty, które gdyby nie MES były by totalnie asłuchalne. Najlepiej jakby Raper sampler ją jeszcze raz wyprodukował (nie wszystkie bity rzecz jasna)

Miła to była podróż do przeszłości, z drobnymi wybojami.

Komentarze