Przysiadłem sobie do Plansz Jana Rapowanie z Nocnym.
Jak dla mnie przyjemna płytka, ale jakoś przełomową czy wyjątkowo zajebistą bym jej nie nazwał.
Janek rapuje przyjemnie i mimo tego, że to debiut, słychać że chłopak ma swój styl. Jest oryginalny i po pierwszych słowach nie ma się wątpliwości, kto rapuje. Jest kilka lepszych momentów i kilka jak dla mnie miałkich treściowo.
Bity Nocnego są również spoko, mają również swój styl, alternatywny lecz nie wykręcony w nie wiadomo którą stronę.
Jak dla mnie, coś jednak nie pykło na styku tych dwóch płaszczyzn. I nie chodzi o to że Jan nie potrafi siąść na bitach Nocnego. Raczej mam problem taki, że te bity średnio pod nawijkę ogólnie mi pasuje. Są wyjątki i to są najmocniejsze elementy tej płyty (np. Ruchy).
Taka płyta opowiadana, brak w niej mocnych akcentów jak puncze, metafory czy pointy. Niemniej trzeba pamiętać, że to debiut. Zobaczymy jak się Janek rozwinie. Chętnie też, bym go posłuchał ma jakiś innych bitach, sprawdzić czy byłoby lepiej czy gorzej.
Co do Nocnego, to ja bym wolał go w odsłonach jak "Ruchy". Gdzie słychać wyraźnie bas i stopę dobrze ze sobą współpracujące. Jest spory potencjał, kwestia rozwoju, o który chyba nie ma co się martwić.
Mocnym akcentem płyty są też featy. Jak dla mnie Otsochodzi czy Solar dużo lepiej wypadli niż Guzior i Szpaku.
Bacznie obserwuję i czekam na rozwiniecie skrzydeł.

Komentarze
Prześlij komentarz