Po dwóch przesłuchaniach.
Przy pierwszym przesłuchaniu, każdy numer mnie zaskakiwał. Co ciekawe podobne wrażenie miałem i przy drugim razie.
Świetna płyta. Sokół prezentuje wszystko co ma najlepszego. Świetnie budowana atmosfera kawałków, bardzo trafne metafory i dosadne, naturalistyczne opisy. Cały kunszt.
Na płytę długo nam trzeba było czekać, ale nie ma czego żałować. Jest dopracowana w każdym szczególe. Brzmi świetnie. Wojtek zawsze miał dobre ucho do beatow. Bity bardzo dobrze korespondują z klimatem kawałków.
Dodatkowo niepodrabialny flow Sokoła. Wszystko się zgadza.
Choć jakaś część mnie bała się tego albumu, to po dwukrotnym przesłuchaniu stwierdzam, że niepotrzebnie. Być może, krytyczne refleksje przyjdą później, teraz jest pod bardzo dobrym pierwszym i drugim wrażeniem. Jak dla mnie najlepsze co wyszło od Sokoła dotychczas. Myślę, że w pełni podołał pokładanym w tym albumie oczekiwaniom. Od pewnego czasu brakowało mi dobrych rzeczy do słuchania. Jestem teraz bardzo ukontentowany.
x

Komentarze
Prześlij komentarz