"Uciułany Giecik", to chyba najwyższa rozpoznawalność Mercedresa. Teraz na grupach facebookówych niktórzy wgl typa nie kojarzą.
Ja mam z nim wiele wspomnień, poza PCP, był swego czasu rozchwytywany na featuringi. Był na ów czas charakterystyczny i oryginalny. Mi klimaty raggamuffin kiedyś bardzo siedziały i Mercedresu dobrze to czuł i się w tych klimatach świetnie odnajdował.
Po kilkunastu latach wraca z albumem. Należy sobie zadać pytanie czy aby na pewno lepiej późno niż wcale?
Niestety płyta jest mocno niedzisiejsza, a przez te lata nieobecności temat RaggaMuffin w rapach został chyba już dość wyeksploatowany. Grubson, który był swego czasu posądzany o kopiowanie Mercedresa, zgarnął ten vibe, na tyle, ze ja już nie za bardzo znajduję na Murdrera Jeden coś dla siebie.
Poza Grubsonem trzeba by jeszcze dodać East Wesrt Rockers, Bob One, Jamala, Junior Stresa czy niektóre odsłony Bilona HG.
Wielka szkoda, bo ten gość wyprzedził swoje czasy na początku wieku, po to by później te czasy go przegoniły. Fajnie, że robi swoje i że w końcu ogarnął materiał, niemniej gdyby to było jakiś czas temu to by pozamiatał na rodzimym rynku fonograficznym.
Niech Dalej, to chyba mój ulubiony numer z płyty.
Jako że płyta powstawała baaardzo długo (Mercedresu zbierał numery od dawna), może jest to przyczyną niedzisiejszego charakteru płyty. Może jeśli wpadł w dobry tryb twórczy i nagra coś świeżego, co pozwoli wykorzystać to jego charakterystyczne flow i zarazem dojdzie jakaś nowa energia, coś magnetycznego to kto wie?
Ja mam z nim wiele wspomnień, poza PCP, był swego czasu rozchwytywany na featuringi. Był na ów czas charakterystyczny i oryginalny. Mi klimaty raggamuffin kiedyś bardzo siedziały i Mercedresu dobrze to czuł i się w tych klimatach świetnie odnajdował.
Po kilkunastu latach wraca z albumem. Należy sobie zadać pytanie czy aby na pewno lepiej późno niż wcale?
Niestety płyta jest mocno niedzisiejsza, a przez te lata nieobecności temat RaggaMuffin w rapach został chyba już dość wyeksploatowany. Grubson, który był swego czasu posądzany o kopiowanie Mercedresa, zgarnął ten vibe, na tyle, ze ja już nie za bardzo znajduję na Murdrera Jeden coś dla siebie.
Poza Grubsonem trzeba by jeszcze dodać East Wesrt Rockers, Bob One, Jamala, Junior Stresa czy niektóre odsłony Bilona HG.
Wielka szkoda, bo ten gość wyprzedził swoje czasy na początku wieku, po to by później te czasy go przegoniły. Fajnie, że robi swoje i że w końcu ogarnął materiał, niemniej gdyby to było jakiś czas temu to by pozamiatał na rodzimym rynku fonograficznym.
Niech Dalej, to chyba mój ulubiony numer z płyty.
Jako że płyta powstawała baaardzo długo (Mercedresu zbierał numery od dawna), może jest to przyczyną niedzisiejszego charakteru płyty. Może jeśli wpadł w dobry tryb twórczy i nagra coś świeżego, co pozwoli wykorzystać to jego charakterystyczne flow i zarazem dojdzie jakaś nowa energia, coś magnetycznego to kto wie?


Komentarze
Prześlij komentarz